W sobotę, 17 października, w rejonie parku Aleksandry w krakowskiej dzielnicy Bieżanów-Prokocim znaleziono ciało około 50-letniego mieszkańca miasta. Śledczy ustalają przyczynę jego śmierci. Według informacji „Dziennika Polskiego” rozpatrują zarówno zgon z przyczyn naturalnych, jak i możliwość potrącenia przez samochód.

Na ciało natrafił przypadkowy przechodzień, który około godziny 7 rano zawiadomił służby. Na miejsce skierowano policjantów i techników kryminalistyki. Przyjechał również prokurator. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i przeprowadzili czynności procesowe, które trwały jeszcze w sobotnie popołudnie.
Asp. Bartosz Izdebski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie przekazał, że zmarły miał około 50 lat i mieszkał w Krakowie. Policjanci ustalili jego tożsamość. O śmierci mężczyzny została poinformowana najbliższa rodzina.
Sprawdzano ślady opon. Przyczyna śmierci pozostaje nieznana
Podczas oględzin funkcjonariusze szczegółowo sprawdzali miejsce znalezienia ciała. Wśród badanych śladów były odciski opon samochodowych. Dotychczas nie ustalono, czy mają one związek ze śmiercią mężczyzny.
Jak ustalił „Dziennik Polski”, pod uwagę brane są dwie możliwości: śmierć z przyczyn naturalnych oraz potrącenie przez samochód. Żadna z tych wersji nie została na tym etapie potwierdzona.
Ciało skierowano na sekcję zwłok. Badanie ma pomóc określić przyczynę zgonu, a także ustalić, czy mężczyzna doznał obrażeń mogących wskazywać na udział pojazdu. Okoliczności zdarzenia nadal wyjaśniają policja i prokuratura.
Park w dzielnicy Bieżanów-Prokocim
Park Aleksandry zajmuje około 14,4 hektara w dolinie potoku Bieżanowskiego. To rozległy teren zielony, w niektórych miejscach gęsto porośnięty drzewami.
Park tworzą dwie części. Południowa znajduje się między ulicami Wielicką, Jerzmanowskiego, Aleksandry i Ćwiklińskiej. Północna rozciąga się natomiast pomiędzy ulicami Ćwiklińskiej, Jerzmanowskiego, Bieżanowską oraz Telimeny.
Byłeś świadkiem? Daj nam znać!
Widziałeś coś ważnego? Masz zdjęcia albo film? Opisz krótko, co się stało, zostaw kontakt i wyślij materiały na [email protected]. Wybrane zgłoszenia opublikujemy na gazetawielicka.pl.