Ostatnie
|„Humor to zdrowie”. Rysunki Vankukusia i muzyka na żywo w Gdowie|Wędkarska rywalizacja i zarybianie zbiornika. Za nami Wielickie Święto Ryby|Jak działa samorząd? Uczniowie poznawali kulisy zarządzania Małopolską|Kazimierz Idzi z Chorągwicy z pierwszą nagrodą w konkursie rzeźby ludowej|Bezpiecznie do miejsca zbiórki. Próbne ewakuacje w szkole, przedszkolu i żłobku|Książki, robotyka i czytanie przy latarkach. Noc Bibliotek w gminie Niepołomice|Wspólne ćwiczenia strażaków z powiatu wielickiego. Liczą się decyzje i współpraca|Droga, chodnik i oświetlenie. Łatwiejszy dojazd do żłobka w Przebieczanach|Rodzinny Biały Marsz z Gdowa do Niegowici|Niepokojące wydarzenia w szkołach. Zwołano nadzwyczajne spotkanie służb i samorządowców
Reklama

Druga porażka Puszczy Niepołomice. Tomasz Tułacz: „Zawiedliśmy samych siebie”

Puszcza Niepołomice wciąż czeka na pierwsze punkty w nowym sezonie. „Żubry” po raz drugi przegrały 0:1, a trener Tomasz Tułacz nie ukrywał rozczarowania postawą swojego zespołu. Szkoleniowiec wskazał na problemy w ofensywie, brak skuteczności przy stałych fragmentach gry oraz zachowanie Filipe Nascimento.

Druga porażka Puszczy Niepołomice. Tomasz Tułacz: „Zawiedliśmy samych siebie”
fot. MKS Puszcza Niepołomice
Źródło: MKS Puszcza Niepołomice

Początek nowego sezonu nie układa się po myśli Puszczy Niepołomice. Zespół poniósł drugą porażkę, ponownie przegrywając 0:1. Po spotkaniu z Pogonią trener Tomasz Tułacz przyznał, że drużyna nie zrealizowała przedmeczowych założeń.

– Gratulacje dla Pogoni z racji ważnego zwycięstwa. Mocno przygotowywaliśmy się do tego spotkania i zawiedliśmy samych siebie. Jesteśmy rozczarowani – mówił szkoleniowiec „Żubrów”.

Puszcza nie ustrzegła się błędu

Niepołomiczanie stracili bramkę po akcji, na którą – jak zaznaczył trener – szczególnie uczulali się przed spotkaniem. Puszcza miała ograniczać rywalom możliwość zagrywania piłek do szybkich wahadłowych, jednak nie zdołała skutecznie zrealizować tego planu.

Reklama

Po utracie gola „Żubry” próbowały doprowadzić do wyrównania. Swoich okazji szukały między innymi po stałych fragmentach gry, ale tym razem nie przyniosły one oczekiwanego efektu.

– To, co wychodziło na wiosnę, teraz nie wychodzi. Nie jesteśmy w tym elemencie skuteczni – przyznał Tomasz Tułacz.

Pogoń konsekwentnie broniła jednobramkowego prowadzenia, a gdy złapała większą swobodę w grze, Puszcza zaczęła mieć wyraźne problemy. Zdaniem szkoleniowca jego drużyna pracowała bardzo mocno, aby w tym spotkaniu powalczyć nawet o komplet punktów. Ostatecznie jednak musiała pogodzić się z kolejną porażką.

– Piłka jest brutalna. Nie zostaje nam nic innego, jak zebrać się w sobie i spróbować poszukać innych rozwiązań. Zostały 32 kolejki do końca i trzeba ruszyć. Liga pokazuje, że będzie bardzo ciężko – ocenił trener.

Brak Gjoniego coraz bardziej odczuwalny

Jednym z największych problemów Puszczy pozostaje gra ofensywna. Zespół musi radzić sobie bez kontuzjowanego Amarildo Gjoniego, który nie znalazł się nawet w kadrze na spotkanie z Pogonią. Najlepszego strzelca drużyny na razie nie potrafią skutecznie zastąpić ani Herman Barkouski, ani Andrzej Trubeha.

Reklama

Plan Puszczy zakładał częstsze przenoszenie ciężaru gry z jednej strony boiska na drugą, szukanie przewagi na skrzydłach oraz większą liczbę dośrodkowań. W polu karnym znajdowało się bowiem trzech zawodników dobrze grających głową. Założenia nie przełożyły się jednak na wystarczającą liczbę groźnych sytuacji.

– Jedno to chcieć, a drugie przenieść to na mecz. Za mało było spokoju i chęci wychodzenia po piłkę. To w ofensywie kuleje – stwierdził Tułacz.

Szkoleniowiec podkreślił jednocześnie, że przebudowa zespołu i obecność nowych zawodników nie mogą stanowić usprawiedliwienia. Puszcza potrzebuje rezultatów, a bez zdobywanych bramek trudno myśleć o zwycięstwach.

– Musimy zastanowić się, w jakim kierunku odbudować zespół, bo zawodnikom po tym meczu opadły uszy – dodał.

Niepołomiczanie nadal próbują wykorzystywać swój atut, jakim są stałe fragmenty gry, w tym dalekie wrzuty z autu. Trener przyznał, że zdobycie bramki po jednej z takich akcji mogło całkowicie zmienić przebieg spotkania. Ostatecznie to jednak Pogoń wykazała się większą skutecznością i – zdaniem Tułacza – zasłużenie sięgnęła po zwycięstwo.

Reklama

Trener skomentował zachowanie Nascimento

Po spotkaniu nie zabrakło również pytań o zachowanie Filipe Nascimento. Doświadczony zawodnik wyraźnie się frustrował, został ukarany żółtą kartką, a w jednej z kolejnych sytuacji niewiele brakowało, aby zobaczył także czerwoną.

Tomasz Tułacz ocenił, że piłkarze z dużym doświadczeniem powinni brać większą odpowiedzialność za swoje zachowanie na boisku. Emocje – jak zaznaczył – powinny przekładać się przede wszystkim na determinację i chęć odrobienia straty.

– Filipe popełnił błąd mentalny. Porozmawiamy o tym. Mam nadzieję, że będzie gotowy, by zagrać trochę inaczej – podsumował szkoleniowiec Puszczy.

Jak reagujesz na ten artykuł?

Jak oceniasz ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł.

Tagi:

Autor

Beata Solarz

Specjalizuje się w relacjonowaniu wydarzeń sportowych i analizie mediów społecznościowych. Jej praca łączy pasję do słowa pisanego z zaangażowaniem w promowanie lokalnego sportu. Prywatnie miłośniczka literatury i wierna kibicka drużyny Puszcza Niepołomice.

Reklama

Czytaj także

Najważniejsze wiadomości prosto na Twoją skrzynkę

Codzienne podsumowanie wydarzeń w regionie wielickim — bez spamu, można wypisać się w każdej chwili.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *