Puszcza Niepołomice pokonała ŁKS Łódź 1:0 w poniedziałkowym spotkaniu 33. kolejki piłkarskiej I ligi i wciąż zachowuje szanse na udział w barażach o ekstraklasę. „Żubry” awansowały na ósme miejsce w tabeli i do zajmującego szóstą lokatę ŁKS-u tracą już tylko dwa punkty. Poniedziałkowy mecz miał również wyjątkowy wymiar dla kibiców – sektor dopingujący przygotował wzruszające podziękowanie dla Łukasza Sołowieja, który po sezonie pożegna się z klubem po 4,5 roku gry w barwach Puszczy.

Spotkanie rozegrane 18 maja br. miało ogromne znaczenie dla układu tabeli i walki o miejsca barażowe. Dzięki zwycięstwu Żubry poprawiły swoją sytuację, choć ich szanse na baraże nadal pozostają niewielkie. W ostatniej kolejce sezonu regularnego Puszcza zmierzy się na wyjeździe z Miedzią Legnica, która również zachowuje już tylko matematyczne nadzieje na awans do strefy barażowej.
Na trybunach pojawił się Lukas Podolski
Mecz w Niepołomicach obserwował m.in. Lukas Podolski oraz dyrektor sportowy Górnik Zabrze Łukasz Milik. Podczas wizyty Podolski otrzymał koszulkę Puszczy ze swoim nazwiskiem. Obecność przedstawicieli zabrzańskiego klubu związana była z nawiązaniem współpracy pomiędzy obiema drużynami. Porozumienie ma dotyczyć m.in. szkolenia zawodników, wymiany doświadczeń oraz wspólnych inicjatyw organizacyjnych i sportowych.
Dużo emocji od pierwszych minut
Od początku spotkania aktywniejszy był ŁKS. Już w pierwszej akcji meczu Michał Perchel musiał ratować gospodarzy po próbach Jaspera Loffelsenda oraz Andreu Arasy.
Puszcza odpowiedziała po chwili – najpierw niecelnie z rzutu wolnego uderzał Mateusz Cholewiak, a następnie groźną sytuację miał Amarildo Gjoni po dośrodkowaniu Norberta Barczaka z rzutu rożnego. Dobrą interwencją popisał się jednak bramkarz gości Łukasz Bomba.
W 13. minucie świetną okazję zmarnował Fabian Piasecki, który po ograniu Konrada Stępnia znalazł się w dogodnej sytuacji, ale oddał zbyt lekki strzał.
Perchel bohaterem po obronionym karnym
Kluczowy moment pierwszej połowy miał miejsce w 29. minucie. Po faulu Konrada Kasolika na Piaseckim sędzia wskazał na jedenasty metr.
Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany, jednak kapitalnie zachował się Michał Perchel, który obronił zarówno pierwszy strzał, jak i późniejszą dobitkę. Bramkarz Puszczy jeszcze kilkukrotnie ratował swój zespół przed utratą gola.
Gjoni dał zwycięstwo mimo gry w osłabieniu
Drugą połowę lepiej rozpoczęła Puszcza. Po analizie VAR arbiter dopatrzył się zagrania ręką Łukasza Wiecha w polu karnym i podyktował rzut karny dla gospodarzy.
Do piłki podszedł Amarildo Gjoni i pewnym strzałem zdobył zwycięską bramkę. Było to jego siódme trafienie w obecnym sezonie.
Sytuacja Puszczy skomplikowała się w 59. minucie, gdy po faulu na Arasie z boiska wyrzucony został Piekarski. Mimo gry w osłabieniu gospodarze skutecznie bronili prowadzenia.
ŁKS próbował doprowadzić do wyrównania, a nawet trafił do siatki za sprawą Piaseckiego, jednak gol nie został uznany z powodu faulu w tej akcji. Swoich szans nie wykorzystali również Mateusz Lewandowski oraz były zawodnik Puszczy Artur Craciun.
Ostatecznie „Żubry” dowiozły cenne zwycięstwo i przed ostatnią kolejką sezonu wciąż mogą marzyć o barażach o ekstraklasę.
Po sezonie z klubem pożegna się Łukasz Sołowiej

W cieniu walki o baraże pojawiła się również ważna informacja dotycząca kadry Puszczy Niepołomice. Klub poinformował, że po zakończeniu obecnego sezonu z drużyną pożegna się Łukasz Sołowiej. Kontrakt 37-letniego obrońcy wygasa wraz z końcem rozgrywek i nie zostanie przedłużony.
Spotkanie z ŁKS-em miało również wyjątkowy, emocjonalny wymiar dla kibiców Puszczy Niepołomice. Był to bowiem jeden z ostatnich domowych meczów Łukasza Sołowieja w barwach „Żubrów”.
Sektor dopingujący przygotował dla doświadczonego piłkarza specjalne podziękowania. W 27. minucie spotkania – nawiązując do numeru, z którym zawodnik występuje – stadion wypełniły gromkie brawa oraz okrzyki z imieniem i nazwiskiem piłkarza.
W przerwie meczu Sołowiej podszedł do sektora kibiców wraz z rodziną – żoną i dzieckiem. Obrońca wygłosił wzruszające przemówienie, w którym dziękował za wsparcie przez wszystkie lata spędzone w Niepołomicach. Podkreślał, że zostawił w klubie ogromną część swojego serca i apelował do kibiców, by nadal wspierali Puszczę niezależnie od wyników czy ligowej sytuacji drużyny.
Fragment przemowy Łukasza Sołowieja na meczu Puszczy Niepołomice z ŁKS Łódź
Źródło: Beata Solarz – Gazeta Wielicka
Doświadczony stoper trafił do Niepołomic przed rundą wiosenną sezonu 2021/22 i bardzo szybko stał się jedną z kluczowych postaci zespołu. Był jednym z filarów drużyny, która wywalczyła historyczny awans do PKO BP Ekstraklasy podczas jubileuszowego sezonu klubu.
Choć jego głównym zadaniem była gra defensywna, Sołowiej wielokrotnie dawał o sobie znać także pod bramką rywali. Kibice szczególnie pamiętają jego trafienie w barażowym meczu z Wisła Kraków. W Ekstraklasie zdobywał ważne gole m.in. przeciwko Legia Warszawa, Raków Częstochowa oraz Ruch Chorzów.
Jak podkreśla klub, to właśnie Sołowiej jest – przynajmniej na ten moment – autorem ostatniej bramki zdobytej przez Puszczę Niepołomice na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce.
Po spadku z Ekstraklasy defensor pozostał w drużynie i pełnił funkcję jednego z kapitanów zespołu. Łącznie w barwach „Żubrów” rozegrał 102 spotkania, zdobył 16 bramek i zanotował dwie asysty. Klub podziękował zawodnikowi za wspólne lata i podkreślił, że zawsze będzie mile widziany w Niepołomicach.
Puszcza Niepołomice – ŁKS Łódź 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Gjoni 50.
Puszcza: Perchel (90+8 Kowal) – Barczak, K. Stępień, Kasolik, Przybyłko – Iwao (90 Śmiglewski), Piekarski, Hajda (90+1 Stec), Walski, Cholewiak (68 M. Stępień) – Gjoni (90+8 Mroziński).
ŁKS: Bomba – Loffelsend (76 Krykun), Rudol, Craciun, Wiech, Norlin – Terlecki, Wysokiński (76 Młynarczyk), Wojciechowski (76 Toma) – Arasa (64 Lewandowski), Piasecki.
Sędziował: Mateusz Jenda (Warszawa).
Żółte kartki: Walski, K. Stępień, Przybyłko, Gjoni – Craciun.
Czerwona: Piekarski (59).