Gazeta Wielicka- wiadomości z powiatu wielickiego

3. Icebug Winter Trail

W trzeciej edycji zawodów, tradycyjnie  do wyboru były dwa dystanse oraz bieg na orientacje. Na gorczańskich, szlakach można było biegać na 21, 11 km oraz 6 godzin niczym Indiana Jones, poszukując poukrywanych na szlaku punktów.

?Warunki na trasie ZIMOWE przez duże Z. Kilka dni temu spadło dobre 40-50 cm świeżego śniegu co sprawiło, że trasa stała się nieco wolniejsza. Dużo zależy od temperatury powietrza w dniu biegu. Noc będzie rześka, planowane jest -10 st. C. Jeśli w dzień będzie plus do 900 ? 1000 metrów może się okazać, że będziecie biec w grząskiej brei. Góra mimo wszystko raczej nie puści pozostanie zbity, ujeżdżony, czasem oblodzony szlak i kilka odcinków w dziewiczym puchu z brodzeniem po kolana.?

Jednak wbrew temu co pisali organizatorzy w komunikacie startowym, warunki nie spowolniły biegaczy. Najdłuższa trasa nie należała  do najłatwiejszych, dwa podbiegi jeden 3 drugi 8 km. O ile pierwszy minął bardzo szybko, drugi ciągnął się strasznie, a wszystkie myśli skupiały się na dotarciu do punktu odżywczego, zlokalizowanego obok schroniska. Najbardziej wyczekiwanym momentem przez wszystkich był 6 km zbieg, który pozwalał zregenerować siły. Moim zdaniem to właśnie w zbiegach ukryta jest cała magia, ten moment w którym choć na chwilę można oderwać się od ziemi, choć przez krótką chwilę unieść się ponad to wszystko co nas otacza. Jednak  wiele osób po prostu nie potrafi zbiegać, lub się tego boi. A to właśnie na zbiegach wygrywa się biegi górskie. Organizatorzy  na końcówce postanowili nie rozpieszczać biegaczy, i na ostatnim kilometrze przygotowali całkiem pokaźny podbieg na szczyt stoku narciarskiego Długa Polana, stromy i śliski zbieg wzdłuż stoku, był doskonałym miejscem do pokazania swoich biegowych umiejętności.

12715418_489487881234859_1668512006679661832_n

Bartosz Gorczyca z dużą przewagą zameldował się na mecie, do pokonania najdłuższego dystansu potrzebował jedynie 1:38:30. Widać, że Bartek jest w formie, i wszystkie przygotowania idą w dobrą stronę. Po krótkiej rozmowie z Bartkiem, mogę śmiało powiedzieć, że w tym roku Bartek stanie na podium jeszcze kilka razy. 7 min później Piotr Biernawski jako drugi przeciął linię mety. Trzeci był Grzegorz Czyż z Bogumiłowic z czasem 1:46:06.

Wśród Pań 21 km dystans najszybciej pokonała Olga Łyjak z czasem 2:04:45. Przed Olgą teraz nie lada wyzwanie, ponieważ została wybrana na Kim Trophy. To przede wszystkim bardzo trudny rozgrywany w Alpach raz na dwa lata 52 km techniczny bieg górski. Niektóre fragmenty trasy są do pokonania jedynie przy pomocy łańcuchów. Suma podbiegów wynosi 4200m. Tyle samo trzeba będzie zbiec. To organizatorzy Kimy decydują kto pobiegnie a kto nie, limit miejsc to 250 osób. 2 minuty za Olgą przybiegła Katarzyna Winiarska z Przemyśla. Na trzeciej pozycji znalazła się ultrabiegaczka Ewa Majer z czasem 2:11:03.

Icebug Winter Trail jak najbardziej na TAK.

Wspaniała atmosfera, piękna trasa, cudowne widoki oraz szybkie zbiegi. Organizacja zawodów, oznaczenie trasy oraz pakiety startowe wszystko było na dobrym poziomie. Na starcie, stanęło ponad 435 osób, co podkreślali organizatorzy było bardzo dobrym wynikiem. Na pewno liczba uczestników w przyszłym roku znacznie wzrośnie. Więc czego chcieć więcej, z pełną odpowiedzialnością mogę polecić oraz zasugerować Icebug Winter Trail na rozpoczęcie przyszłego sezonu biegowego.

Teraz pozostaje jedynie czekać na Icebug Summer Trail 2016

Michał Satała

Michał Satała

Dzięki bieganiu poznałem samego siebie, miałem sporo czasu aby pobyć sam na sam ze sobą. Jest doskonałą odskocznią od codzienności, i tak to traktuje. Bo bieganie je jest i nie powinno być sensem życia a jedynie jego uzupełnieniem.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Bądź na bieżąco!

Obserwuj nas w mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!