Ostatnie
|„Zemsta Nietoperza” w Powiatowym Kampusie Kultury. Operetkowy finał festiwalu|Utrudnienia w Podstolicach. Przebudowa drogi może potrwać do lipca 2027 roku|Ponad 200 zuchów i harcerzy na rajdzie HarcON w Wieliczce|Rozpoznajesz te kobiety? Krakowska policja prosi o pomoc|Proszowice. Policjanci zatrzymali kierowcę Renault, który przewoził 576,9 kg tytoniu bez akcyzy|Nauczyciel z Krakowa podejrzany o nielegalny obrót opioidami. Recepty miały być wystawiane m.in. na dane uczniów|Zaległości wobec ZUS i urzędu skarbowego – czym egzekucja administracyjna różni się od komorniczej?|Jak Coca-Cola HBC zmienia swój biznes na lepsze?|UWAGA! Od 14 października nowe zasady ruchu na Winnickiej w Wieliczce. Zmiany także w parkowaniu|74 dyplomy i 30 nagród burmistrza. Uroczystość oświatowa w Niepołomicach
Reklama

Tadeusz Dudzik z Wieliczki – rolnik, który stał się numerem 11835

Poznajcie Tadeusza Dudzika. Urodził się 10 marca 1914 roku w Wieliczce. Był rolnikiem. Do KL Auschwitz trafił transportem z 5 kwietnia 1941 roku. W transporcie tym znaleźli się również inni więźniowie z Wieliczki.

11835-Tadeusz-Dudzik-2

“5 kwietnia 1941 roku przywieziono do KL Auschwitz transport więźniów zabranych z więzienia w Tarnowie (536 osób) i Montelupich w Krakowie (397 osób), skierowanych przez Sipo u. SD w Krakowie. (…) Rankiem 5 kwietnia wyprowadzono z więzienia w Tarnowie kolumnę więźniów i pod eskortą żandarmów zaprowadzono na dworzec kolejowy. Więźniów załadowano do krytych wagonów towarowych. W Krakowie-Płaszowie do pociągu dołączono wagony z więźniami, przywiezionymi samochodami wojskowymi z więzienia Montelupich. Warunki transportu były katastrofalne. Z powodu załadowania do wagonów maksymalnej liczby osób, panował w nich tłok, zaduch, wysoka temperatura, brakowało powietrza i wody. Więźniowie zrzucali z siebie ciepłą odzież, ale niewiele to pomagało. Wielu nie wytrzymało trudów podróży i zmarło już w czasie transportu. W godzinach popołudniowych pociąg przybył na przyobozową rampę kolejową w KL Auschwitz. Przy akompaniamencie wrzasków esesmanów i szczekania psów, bici i kopani więźniowie w pośpiechu opuszczali wagony. Wymęczonych podróżą, sponiewieranych i przerażonych ustawiono w kolumnę i popędzono na plac apelowy w obozie. Tam odbyła się ” ceremonia powitania ” i przegląd, podczas którego esesmani zdzierali więźniom zawieszone na szyi złote i srebrne łańcuszki z medalikami i krzyżykami. Po rejestracji nastąpił przydział więźniów do różnych bloków mieszkalnych, m.in. 3A,5,18 oraz do komand roboczych.”

Księga Pamięci

Od tamtej pory Tadeusz Dudzik stał się numerem 11835. Został przeniesiony do KL Neuengamme. Przeżył piekło niemieckich obozów koncentracyjnych.

Reklama

Cześć Jego pamięci!

W tym roku, dokładnie 14 czerwca będziemy obchodzić 85 rocznicę pierwszego transportu Polaków do KL Auschwitz. W transporcie tym znajdowali się uczniowie gimnazjum, studenci czy wojskowi. Nie zabrakło również nauczycieli, architektów, artystów, malarzy, czy rzeźbiarzy. Byli także sportowcy oraz przewodnicy górscy.

Wszyscy Oni znaleźli się tam tylko dlatego, że byli Polakami. Znaczna część z nich zginęła w imię najwyższych wartości… Ginęli myśląc o Tobie! Często z okrzykiem na ustach: “Niech żyje Polska!”

Bądźmy tam tego dnia razem! Zabierzmy ze sobą biało-czerwone flagi! Namawiajmy rodziny do wspólnego uczczenia pamięci naszych bliskich – ofiar niemieckiego barbarzyństwa. Proponujmy wyjazdy dla szkół, parafii czy też gmin i urzędów miast.

Niech pamięć o naszych bohaterach nie zaginie!

Jak reagujesz na ten artykuł?

Jak oceniasz ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł.

Autor

Sebastian Śmietana

Dziennikarz i publicysta, który od lat poświęca swoją pracę upamiętnianiu polskich ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych z czasów II wojny światowej. W ramach cyklu „Księga pamięci” przedstawia sylwetki ofiar w rocznice ich urodzin, przypominając o ich życiu i tragicznych losach. Jego działalność to wyraz głębokiego zaangażowania w zachowanie pamięci historycznej oraz uhonorowanie osób, które padły ofiarą zbrodniczego systemu. Sebastian Śmietana swoją misją inspiruje do refleksji nad przeszłością i dba o to, by ofiary te nie zostały zapomniane.

Reklama

Czytaj także

Najważniejsze wiadomości prosto na Twoją skrzynkę

Codzienne podsumowanie wydarzeń w regionie wielickim — bez spamu, można wypisać się w każdej chwili.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *