Kotka Michalina, ukochany towarzysz jednej z naszych Czytelniczek, pilnie potrzebuje naszej pomocy. Jej historia porusza serce – od dłuższego czasu zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które utrudniają jej codzienne życie. Prosimy o udostępnienie tej zbiórki dalej!

Na uwagę zasługuje fakt, że Michalina nie ma jednego oka. Mimo to, nasza Czytelniczka przygarnęła ją i otoczyła opieką, dając jej kochający dom. Teraz, gdy Michalina walczy o zdrowie, właścicielka nie ustaje w wysiłkach, by pomóc swojej ukochanej podopiecznej.
[mks_button size=”large” title=”LINK DO ZRZUTKI NA RATOWANIE KOTKI MICHALINY” style=”squared” url=”https://zrzutka.pl/kj9mva” target=”_self” bg_color=”#dd0000″ txt_color=”#FFFFFF” icon=”” icon_type=”” nofollow=”1″]
Problemy Michaliny zaczęły się od niepokojącego objawu – codziennego chodzenia w kółko. Wkrótce pojawiły się również kłopoty z tylnymi łapkami, które coraz częściej odmawiały posłuszeństwa. Właścicielka, poruszona stanem kotki, natychmiast rozpoczęła poszukiwanie przyczyny. Po licznych konsultacjach z weterynarzami i kosztownych badaniach okazało się, że Michalina cierpi na oponiaka mózgu – łagodny guz, który można usunąć operacyjnie. Koszt tego zabiegu wynosi jednak co najmniej 5000 zł, a dotychczasowe wydatki na diagnostykę i leczenie pochłonęły już wszystkie oszczędności.

Michalina już raz pokazała ogromną wolę życia – w kwietniu przeszła operację usunięcia oka. Teraz ponownie potrzebuje naszej pomocy, by wrócić do zdrowia i cieszyć się dalszym życiem.
Każda, nawet najmniejsza wpłata, ma ogromne znaczenie. Jeśli możecie pomóc Michalinie, dołączcie do zbiórki i wesprzyjcie tę wyjątkową kotkę w walce o lepsze jutro.
Właścicielka Michaliny dziękuje z całego serca za każde wsparcie, dobre słowo i otwarte serca. Razem możemy dokonać cudu i pomóc Michalinie wrócić do pełni zdrowia!
[mks_button size=”large” title=”LINK DO ZRZUTKI NA RATOWANIE KOTKI MICHALINY” style=”squared” url=”https://zrzutka.pl/kj9mva” target=”_self” bg_color=”#dd0000″ txt_color=”#FFFFFF” icon=”” icon_type=”” nofollow=”1″]



Chciałbym wiedzieć, dlaczego weterynarze nie zdiagnozowali oponiaka wcześniej? To straszne, że kotka musiała czekać na pomoc. Super, że właścicielka walczy o nią, ale czy nie można byłoby zorganizować jakiegoś większego wydarzenia, żeby zebrać te pieniądze szybciej? Każda złotówka się liczy, ale czasem warto pomyśleć o lepszym sposobie na pomoc.