Do niecodziennego incydentu doszło w niedzielę, 26 stycznia 2025 roku, w Aeroklubie Krakowskim. Podczas przygotowań do lotu szkoleniowego samolot Cessna 172 uległ uszkodzeniu na pasie startowym. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale maszyna wymaga naprawy, zanim będzie mogła ponownie wzbić się w powietrze.

Otrzymaliśmy informację od jednego z czytelników o incydencie, do którego doszło w Aeroklubie Krakowskim. Jak wynika z ustaleń, podczas przygotowań do lotu szkoleniowego doszło do sytuacji, w której przed startem zapomniano odczepić rączkę służącą do holowania samolotu z hangaru. W efekcie, podczas rozbiegu, uszkodzeniu uległy końcówki śmigła samolotu Cessna 172.
Do zdarzenia doszło na pasie startowym, zanim samolot wzniósł się w powietrze. Instruktorka wraz z uczniem, którzy mieli odbyć lot szkoleniowy, postępowali zgodnie z procedurą awaryjnego przerwania startu, co pozwoliło uniknąć poważniejszych konsekwencji.
Aby uzyskać szczegóły dotyczące tego zdarzenia, skontaktowaliśmy się z Aeroklubem Krakowskim. Paweł Dyrda, Kierownik Odpowiedzialny ATO/CAO, wydał oświadczenie:
W dniu 26.01.2025 roku podczas rozbiegu samolotu Cessna 172 doszło do uszkodzenia końcówek śmigła. Zastosowano standardową procedurę przerywanego startu. Samolot został odholowany do hangaru celem wykonania przeglądu oraz oceny stanu technicznego. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. Wyjaśniamy przebieg zdarzenia zgodnie z obowiązującymi procedurami i po ich zakończeniu przekażemy pełną informację. Samolot znajduje się w procesie koniecznych napraw.
Na szczęście zarówno instruktorka, jak i uczeń, którzy mieli odbyć lot, nie odnieśli żadnych obrażeń. Samolot został przetransportowany do hangaru, gdzie poddano go szczegółowym oględzinom. Trwa także analiza zdarzenia, aby ustalić, jak doszło do błędu i zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
Obecnie samolot Cessna 172 pozostaje w trakcie napraw. Aeroklub Krakowski zapewnia, że incydent nie wpłynie na bieżącą działalność i program szkoleniowy klubu.
Byłeś świadkiem? Daj nam znać!
Widziałeś coś ważnego? Masz zdjęcia albo film? Opisz krótko, co się stało, zostaw kontakt i wyślij materiały na [email protected]. Wybrane zgłoszenia opublikujemy na gazetawielicka.pl.
To niesamowite, ze w takiej sytuacji udało się uniknąć poważniejszych konsekwencji. Ale jak to możliwe, że zapomniano odczepić rączkę? Powinny być bardziej strażone procedury, bo takie błędy mogą mieć poważne skutki. Może warto zainwestować w dodatkowe szkolenia dla personelu? Wygląda na to, że potrzebna jest lepsza komunikacja w zespole.