Wzięliśmy pod lupę etykiety pączków z dwóch popularnych w powiecie wielickim marketów: Biedronki i Lidla. Sprawdzamy, co kryje się w ich wnętrzu, do czego służą skomplikowanie brzmiące dodatki i czy długa lista składników to powód do niepokoju, czy jedynie technologiczna konieczność.


Co kryje w sobie pączek z Biedronki?
Pączek z marmoladą i pudrem dekoracyjnym z Biedronki to klasyczny przykład wypieku masowego. Jego bazą jest mąka pszenna, a wnętrze wypełnia 25-procentowy wsad owocowy. Z etykiety dowiadujemy się, że w 100 gramach produktu znajduje się 15 g tłuszczu i 46 g węglowodanów, co przekłada się na około 344 kcal.
W samej marmoladzie znajdziemy cukier, przecier jabłkowy oraz mniejsze ilości aronii, truskawek i czarnej porzeczki. Aby nadzienie nie wypłynęło podczas obróbki i transportu, zagęszczono je skrobią modyfikowaną (E1422).
Kluczowe z punktu widzenia struktury ciasta są użyte tłuszcze: olej rzepakowy oraz tłuszcz palmowy, który odpowiada za wyższą zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych (6,4 g na 100 g). Na liście składników znajdziemy również szeroki arsenał dodatków technologicznych:
- Substancje spulchniające (E450, E500): Difosforany i węglany sodu wspomagające wzrost ciasta i zapewniające jego pulchność.
- Emulgatory (E471, E481, E472e): Ułatwiają połączenie wody z tłuszczem i wydłużają świeżość produktu.
- Stabilizatory (E412 – guma guar, E415 – guma ksantanowa, E466): Odpowiadają za utrzymanie wilgoci i odpowiedniej struktury po rozmrożeniu.
Skład pączków z Lidla
Pączek z nadzieniem wieloowocowym z pudrem oferowany przez Lidl ma zbliżone parametry: 15,1 g tłuszczu i 47 g węglowodanów w 100 gramach (około 299 kcal).
Nadzienie (23%) opiera się na wodzie, cukrze oraz zagęszczonych sokach owocowych (aronia, jabłko, wiśnia). Do uzyskania odpowiedniej konsystencji wykorzystano skrobię modyfikowaną kukurydzianą i pektyny. Zastosowano również konserwant – sorbinian potasu – który wydłuża trwałość produktu.
Ciasto powstaje z użyciem gotowej mieszanki piekarniczej zawierającej m.in. jaja w proszku, serwatkę, gluten pszenny oraz środki do przetwarzania mąki (kwas askorbinowy, L-cysteina). W odróżnieniu od konkurenta wykorzystano olej słonecznikowy i rzepakowy zamiast palmowego. W procesie smażenia stosowane są także:
- Przeciwutleniacze (BHA, BHT): Zapobiegają jełczeniu oleju podczas długotrwałego smażenia.
- Substancja przeciwpieniąca (dimetylopolisiloksan): Ogranicza pienienie się oleju w produkcji przemysłowej.
Który skład wypada lepiej?
Pączki z Biedronki i Lidla to produkty wysoko przetworzone i głęboko mrożone. Oznacza to, że zostały wyprodukowane i usmażone w fabryce, a następnie zamrożone poniżej -18°C, by w sklepie można je było jedynie rozmrozić przed sprzedażą. Samo głębokie mrożenie nie jest szkodliwe dla zdrowia i nie powoduje zatruć. To czysto fizyczna metoda konserwacji, która pozwala utrzymać świeżość i strukturę ciasta.
Żeby paczek po rozmrożeniu zachował puszystość i odpowiedni wygląd, producenci stosują stabilizatory, emulgatory i spulchniacze – to standard w przypadku produktów mrożonych. Nie są to składniki trujące, a jedynie dodatki technologiczne.
Porównując sam skład pączków: pączek z Lidla nie zawiera oleju palmowego, użyto w nim olejów płynnych (słonecznikowego i rzepakowego), ale w nadzieniu znajdziemy konserwant (sorbinian potasu), a w oleju smażalniczym syntetyczne przeciwutleniacze. Pączek z Biedronki nie ma konserwantu w dżemie, ale ciasto zawiera olej palmowy, który jest bogaty w nasycone kwasy tłuszczowe.
Żaden z tych produktów nie jest „zdrowym jedzeniem”, ALE zjedzenie kilku pączków od czasu do czasu nie stanowi zagrożenia dla zdrowia. Nawet domowe pączki, smażone w domu, są wysokokaloryczne i zawierają sporo cukru i tłuszczu, więc umiar jest najważniejszy.
Zastanawia Cię dlaczego pączki w marketach potrafią kosztować kilka groszy? Pisaliśmy o tym w artykule “Dlaczego pączek kosztuje kilka groszy?“.
Pączek z cukierni – skład
Dla porównania, tradycyjny pączek rzemieślniczy opiera się na krótkiej liście składników:
- Mąka pszenna
- Świeże drożdże
- Masło lub smalec
- Żółtka jaj
- Mleko i cukier
- Niewielka ilość spirytusu
Nadzienie to zazwyczaj konfitura z róży lub powidła śliwkowe bez dodatków zagęszczających i konserwantów. Taki wypiek ma krótszy termin przydatności, szybciej traci świeżość, ale wyróżnia się prostszym składem i intensywniejszym smakiem.
Podsumowując
Głębokie mrożenie nie szkodzi, ryzyko zatrucia jest minimalne, a pączki – zarówno sklepowe, jak i domowe – warto traktować jako okazjonalną przyjemność. Spożywane z umiarem są bezpieczne i mogą być częścią radości z Tłustego Czwartku 🙂





























