Ostatnie
|Dziewięciu nieletnich zatrzymanych w Małopolsce. Policja reaguje na groźby w szkołach|Raciborsko: pożar piwnicy. Interweniowało pięć pojazdów straży pożarnej|Rosja zaatakuje Polskę w ciągu 5 miesięcy? Wójt gminy Gdów ostrzega mieszkańców|Ponad 270 kg karmy dla zwierząt. „Kopalnia dobrych serc” w Wieliczce|Dzień Białej Laski w Wieliczce. Spotkanie poświęcone samodzielności i wzajemnemu wsparciu|Przemarsz i zbiórka podpisów. Kibice Puszczy Niepołomice zabierają głos w sprawie finansowania klubu w 2027 roku|Powiatowy Wieczór Dam w Kampusie Wielickim. Spotkanie w uznaniu dla lokalnych działaczek|Głos seniorów ma znaczenie. Ankieta pomoże poznać ich potrzeby|„Humor to zdrowie”. Rysunki Vankukusia i muzyka na żywo w Gdowie|Wędkarska rywalizacja i zarybianie zbiornika. Za nami Wielickie Święto Ryby
Reklama

Z modlitwą przez Europę. Rowerzyści z Bodzanowa dotarli do La Salette

Niemal 1700 kilometrów, ponad 17 tys. metrów przewyższeń i dziesięć dni pełnych wysiłku, modlitwy oraz wzajemnego wsparcia. Rowerowa pielgrzymka prowadzona przez ks. Marcina Naporę wyruszyła z Bodzanowa, a zakończyła się w Sanktuarium Matki Bożej w La Salette, położonym u stóp francuskich Alp.

Z modlitwą przez Europę. Rowerzyści z Bodzanowa dotarli do La Salette

Pierwszym przystankiem na trasie pielgrzymów był Cieszyn. Już początek wyprawy przyniósł wysoką temperaturę oraz niewielką awarię bagażnika, jednak nie przeszkodziło to grupie w realizacji założonego planu. Następnego dnia rowerzyści przekroczyli granicę z Czechami, rozpoczynając zagraniczną część pielgrzymki.

Po wyjeździe z Polski uczestnicy przemierzyli pięć europejskich państw. Trasa prowadziła przez Czechy, Austrię, Niemcy i Szwajcarię, aż do celu położonego we Francji. Z każdym kolejnym kilometrem stawało się jasne, że wyprawa będzie wymagała nie tylko dobrej kondycji, lecz także cierpliwości, determinacji i gotowości do pomagania innym.

Awarie, upały i wymagające podjazdy

Każdy dzień stawiał przed pielgrzymami nowe wyzwania. Na trasie musieli mierzyć się między innymi z pękającymi szprychami, przebitymi dętkami, silnym wiatrem, burzami oraz temperaturami sięgającymi 34 stopni Celsjusza. Dodatkową próbą były wielokilometrowe podjazdy.

Reklama

Trudności nie zniechęcały jednak uczestników. Przeciwnie – kolejne przeszkody mobilizowały ich do współpracy i wzajemnego wsparcia. Nieoceniona okazała się również pomoc serwisantów rowerowych, życzliwość przypadkowo napotkanych osób oraz dobra organizacja wyprawy. Dzięki temu nawet poważniejsze problemy udawało się rozwiązać, a grupa mogła kontynuować drogę.

Modlitwa i wspólnota na każdym etapie

Wysiłkowi fizycznemu od początku towarzyszył duchowy wymiar wyprawy. Każdy dzień rozpoczynał się modlitwą i Mszą Świętą. Codzienna Eucharystia nadawała całemu przedsięwzięciu pielgrzymkowy charakter i przypominała uczestnikom o najważniejszym celu podróży.

Na trasie nie brakowało również momentów odpoczynku i zachwytu nad otaczającą przyrodą. Pielgrzymi wspólnie spożywali śniadania, przeprawili się promem przez Jezioro Bodeńskie, podziwiali krajobrazy kolejnych krajów oraz odpoczywali nad alpejskimi jeziorami.

Ważnym doświadczeniem była także gościnność spotykanych ludzi. Uczestnicy nocowali między innymi na plebanii, przy kościele, w domach rekolekcyjnych oraz u sióstr zakonnych. Wsparcia udzielali im kapłani i osoby dobrej woli, których otwartość oraz serdeczność pomagały odzyskać siły przed następnymi etapami.

Najtrudniejsza droga prowadziła do celu

Największym sprawdzianem wytrwałości okazał się ostatni etap pielgrzymki. Rowerzyści ponownie zmagali się z licznymi awariami i przebitymi dętkami, a jeden z problemów wymagał wizyty w serwisie. Do tego doszły deszcz, narastające zmęczenie oraz wyjątkowo wymagające podjazdy na Drodze Napoleońskiej.

Reklama

Mimo przeciwności uczestnicy nie zrezygnowali. Po dziesięciu dniach jazdy dotarli do Sanktuarium Matki Bożej w La Salette. W ten sposób zakończyli wyprawę liczącą blisko 1700 kilometrów i ponad 17 tys. metrów przewyższeń.

Osiągnięcie celu było zwieńczeniem wielu dni modlitwy, wysiłku oraz wspólnego pokonywania trudności. Pielgrzymka pokazała, że znaczenie mają nie tylko przejechane kilometry, lecz przede wszystkim droga przebyta razem – w atmosferze wiary, solidarności i życzliwości.

Jak reagujesz na ten artykuł?

Jak oceniasz ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena: 3.7 / 5. Liczba głosów: 6

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł.

Tagi:

Autor

Anna Palonek

Dziennikarka związana z Gazetą Wielicką od 2020 roku. Specjalizuje się w relacjonowaniu wydarzeń z Wieliczki, Niepołomic i Bochni. Oprócz pracy redakcyjnej angażuje się w działania marketingowe, wspierając promocję i budowanie wizerunku portalu. Prywatnie pasjonatka literatury, dalekich podróży i inicjatyw społecznych.

Reklama

Czytaj także

Najważniejsze wiadomości prosto na Twoją skrzynkę

Codzienne podsumowanie wydarzeń w regionie wielickim — bez spamu, można wypisać się w każdej chwili.

19 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *