Puszcza Niepołomice zremisowała u siebie z Miedzią Legnica 1:1 w piątkowym spotkaniu 14. kolejki I ligi. Goście objęli prowadzenie po golu Mateusza Bochnaka, a po przerwie odpowiedział Mateusz Cholewiak. Niepołomiczanie pozostali niepokonani w trzecim kolejnym meczu, jednak zdobyty punkt nie pozwolił im opuścić strefy spadkowej.

Spotkanie rozegrane 6 listopada 2026 roku przyniosło gospodarzom drugi remis z rzędu. Puszcza miała szanse zarówno na otwarcie wyniku, jak i na zdobycie zwycięskiej bramki w końcówce. Ostatecznie obie drużyny zakończyły mecz z jednym trafieniem.
Niewykorzystane szanse gospodarzy, prowadzenie gości
Pierwsza okazja dla Puszczy pojawiła się już w 19. sekundzie. Kosei Iwao uderzył z kilku metrów, ale bramkarz Miedzi zatrzymał piłkę. W 9. minucie po dośrodkowaniu bliski powodzenia był Cholewiak — jego strzał głową w stronę dalszego słupka okazał się nieznacznie niecelny. Cztery minuty później gospodarze przeprowadzili kontratak w przewadze liczebnej, jednak próbę tego samego zawodnika zablokował Olewiński.
Legniczanie zagrozili bramce Puszczy w 16. minucie. Akcję zakończył Wojciech Hajda, który strzelił niecelnie z okolic linii pola karnego. W 24. minucie uderzenia z dystansu spróbował Myroslav Mazur. Piłka posłana z ponad 30 metrów również minęła bramkę.
Wynik zmienił się w 28. minucie. Po wymianie podań gości do strzału doszedł Mateusz Bochnak. Wiktor Kowal poradził sobie z jego pierwszym, niezbyt groźnym uderzeniem, lecz przy dobitce z ostrego kąta był już bezradny. Piłka wpadła do siatki przy bliższym słupku.
Przed przerwą szansę na wyrównanie miał jeszcze Cholewiak. Po dynamicznym wejściu oddał strzał z 18 metrów, ale Dmytro Sydorenko skutecznie interweniował.
Daleki aut przyniósł wyrównanie
Puszcza doprowadziła do remisu pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy. Filip Szabaciuk daleko wrzucił piłkę z autu, a Cholewiak trącił ją nogą i skierował w dalszy róg bramki Miedzi.
Kolejny stały fragment mógł dać gospodarzom prowadzenie w 61. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego główkował Konrad Stępień, jednak nie trafił w bramkę.
Żubry szukały rozstrzygnięcia także w ostatnich minutach. W 86. minucie Stępień uderzył z pola karnego wprost w bramkarza. Trzy minuty później Cholewiak spróbował zaskoczyć Sydorenkę bezpośrednim strzałem z rzutu rożnego, lecz golkiper gości zachował czujność.
Wynik 1:1 utrzymał się do końca. Puszcza przedłużyła serię spotkań bez porażki, ale po starciu z Miedzią nadal znajdowała się w strefie spadkowej.


























