Inicjatorom nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania burmistrz Bochni. Komisarz wyborczy potwierdził: głosowania nie będzie.

Nie dojdzie do referendum w sprawie odwołania burmistrz Bochnia – Magdalena Łacna pozostanie na stanowisku. Inicjatorom akcji zabrakło kilkuset podpisów, by osiągnąć wymagany próg ponad 2200 ważnych głosów poparcia.
To miało być polityczne trzęsienie ziemi. Ostatecznie zakończyło się bez formalnego finału.
Podpisów za mało, decyzja komisarza
Jak przekazał komisarz wyborczy w Tarnowie, aby referendum mogło się odbyć, konieczne było zebranie ponad 2200 ważnych podpisów mieszkańców. Do złożonego wniosku trafiło ich mniej, co oznacza, że procedura nie może zostać uruchomiona.
W praktyce oznacza to, że referendum się nie odbędzie, a burmistrz może kontynuować swoją kadencję.
– Podchodzę z wielką pokorą, szanuję wszystkich mieszkańców. To pokazuje, że moja dzisiejsza praca powinna być lepsza i to będę robić – powiedziała Magdalena Łacna.
Jakie są nastroje?
Jak podało TVP3 Kraków, wśród mieszkańców słychać głosy, że na ocenę pracy władz potrzeba więcej czasu.
– Trzeba dać czas na to, żeby ten ktoś, kto zaczął tu rządzić w Bochni, miał możliwość pokazać, co potrafi. Po roku trudno mówić, że coś jest dobrze albo źle.
– Kadencja jest pięcioletnia. Nic takiego złego się nie stało, żeby od razu odwoływać – mówi jedna z mieszkanek.
Milczą natomiast inicjatorzy referendum. Pełnomocniczka komitetu, Joanna Solak, od kilku dni nie odpowiada na pytania mediów.
O co chodziło w referendum?
Inicjatorzy zarzucali burmistrz m.in. niewywiązywanie się z obietnic wyborczych – w tym zwiększenia liczby miejsc parkingowych oraz budowy darmowego żłobka.
Magdalena Łacna przyznała, że projekt żłobka nie został zrealizowany z powodu niedotrzymania terminu przez projektanta. Podkreśliła jednak, że w czasie jej kadencji powstało 78 nowych miejsc postojowych w rejonie stacji PKP.
Kolejne referenda w regionie
Choć w Bochni sprawa została zamknięta, w Małopolsce trwają inne inicjatywy referendalne – m.in. w Lanckoronie oraz w Krakowie.
Polityczne napięcie w Bochni wyraźnie opadło. Pytanie, czy na długo, czy tylko do kolejnych wyborów.
Źródło: TVP3 Kraków