Ostatnie
|Możesz nie mieć planu na życie, oszczędności na koncie ani szczęścia w miłości, ale sernik na weekend musi być|Szkoła Podstawowa w Targowisku świętowała 140-lecie. Wspomnienia, ślubowanie i kapsuła czasu|Gminne zawody szachowe rozstrzygnięte. Sukcesy drużyn i wyróżnienia dla uczniów|Po zmroku między książkami. Noc Bibliotek w wielickiej Mediatece|„Siedmiu Wspaniałych” z Czarnochowic. Podziękowania za pomoc podczas pożaru w Grecji|Kilka zastępów straży pożarnej przy Zamku Królewskim w Niepołomicach|Jak wspólnie działać na rzecz mieszkańców? Rozmowy w wielickim starostwie|Orkiestra z Gdowa świętuje 60-lecie. Przed nami jubileuszowy koncert|Puchary, medale i sportowa rywalizacja. Turniej młodych piłkarzy w Wieliczce|Droga z Byszyc do Gorzkowa po przebudowie. Inwestycja za ponad 7,1 mln zł
Reklama

Przeżyłam piekło na ziemi – Auschwitz

20 października 2015 r. młodzież z Zespołu Szkół im. Ojca Świętego Jana Pawła II w Niepołomicach, spotkała się z byłą więźniarka […]

Alina Dąbrowska

20 października 2015 r. młodzież z Zespołu Szkół im. Ojca Świętego Jana Pawła II w Niepołomicach, spotkała się z byłą więźniarka Auschwitz Panią Aliną Dąbrowską. Pani Alina opowiadała o swoim życiu w przedwojennej Polsce i o tym w jaki sposób wojna wpłynęła na losy jej rodziny.

Jako młoda kobieta zatrudniona została w niemieckiej fabryce. Jej zadaniem było tłumaczenie instrukcji dla robotników z języka niemieckiego. Od razu włączyła się w działalność ruchu oporu odbijając na fabrycznej matrycy materiały dla polskiego podziemia. Za działalność konspiracyjną została aresztowana. Po ponad rocznym pobycie w łódzkim więzieniu przewieziono ją do obozu Auschwitz. Jak wspomina Pani Alina, obóz był piekłem na ziemi. Ludzie nie przypominali kobiet ani mężczyzn, lecz byli zredukowani do numerów. Było to miejsce morderczej pracy, głodu, zimna i strachu. Poddana eksperymentom doktora Mengele, zarażona tyfusem, przetrwała dzięki ogromnej woli życia.

W styczniu 1945 r. została ewakuowana wraz z innymi więźniarkami do obozu Ravensbrück, a następnie do Lipska skąd udało jej się uciec. W maju 1945 r. wróciła do rodzinnych Pabianic.

Reklama

Długo nie mogła rozmawiać o pobycie w obozie. Unikała nie tylko rozmów ale i spotkań z byłymi więźniarkami. Poobozowa trauma była zbyt silna. Dopiero po latach, gdy pojechała do Niemiec i zobaczyła mężczyznę z wytatuowaną swastyką uznała, że dłużej nie może milczeć. Musi zacząć opowiadać o tym, co się wydarzyło, aby uchronić nas i przyszłe pokolenia przed piekłem wojny.

Organizatorem spotkania było lokalne stowarzyszenie “Młodzi dla Niepołomic”. Poprowadził je jeden liderów stowarzyszenia Artur Rosner.

(Źrodło: Liceum Niepołomice, Tekst: Izabela Wojakowska)

Jak reagujesz na ten artykuł?

Jak oceniasz ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł.

Tagi:

Autor

Jakub Cybula

Dziennikarz związany z Gazetą Wielicką od początku jej istnienia. Specjalizuje się w relacjonowaniu wydarzeń z małych miejscowości na terenie naszego powiatu. Oprócz pracy redakcyjnej odpowiada za kwestie techniczne związane z utrzymaniem portalu. Prywatnie pasjonat technologii, lokalnych wycieczek oraz aktywnego wypoczynku.

Reklama

Czytaj także

Najważniejsze wiadomości prosto na Twoją skrzynkę

Codzienne podsumowanie wydarzeń w regionie wielickim — bez spamu, można wypisać się w każdej chwili.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *